Organizatorzy tegorocznej, 47.  edycji Ińskiego Lata Filmowego na przestrzeni ostatnich tygodni  nie mieli pewności, czy legendarne dla fanów kina przedsięwzięcie w ogóle dojdzie do skutku. Główną „reżyserką” odpowiedzialną za dynamikę zdarzeń okazała się bowiem pandemia COVID- 19. Od skali wprowadzonych obostrzeń sanitarno- epidemiologicznych oraz przyjętych zasad bezpieczeństwa  zależało bowiem,  jaka forma będzie obowiązywać w trakcie spotkania   miłośników kina - wirtualna, zdalna lub może mieszana. Szczęśliwie udało się doprowadzić do tego, by 47. Ińskie Lato Filmowe ponownie zgromadziło swoich fanów w kinie  „Morena”,  oraz w malowniczych okolicach jeziora.

Mimo wielu obaw, inauguracja  47. edycji Ińskiego Lata Filmowego w zaplanowanym terminie stała się faktem. Możliwy był również  bezpośredni udział miłośników ambitnego kina i zaproszonych gości, poddanych jednak rygorowi  sanitarnych obostrzeń. Konieczność zachowania dystansu sprawiła zatem,  że wyraźnie zmalała widownia  kina „Morena”. Widzów obowiązują tu wykupione wcześniej karnety.   Zapewniono jednak seanse w specjalnie otwartym plenerowym kinie, gdzie wyświetlany jest festiwalowy repertuar. Można  więc równie bezpiecznie „zdystansować się”, oglądając wybrany obraz z perspektywy leżaka „w tych pięknych okolicznościach przyrody”. Nad festiwalem organizowanym przez Stowarzyszenie Ińskie Lato Filmowe oraz Miasto i Gminę Ińsko, honorowy patronat objęła także Starosta Stargardzki Iwona Wiśniewska, obecna podczas inauguracyjnej premiery. Powiat Stargardzki wsparł również organizację plenerowego kina, tętniącego życiem przez najbliższy tydzień podczas wieczornych seansów.

Festiwal oficjalnie zainaugurował Jacek Liwak, Burmistrz Ińska razem ze Adamem Bortnikiem, prezesem Stowarzyszenia ILF i Przemysławem Lewandowskim, Dyrektorem Artystycznym.  Wzruszającym akcentem okazało się również uhonorowanie „Złotą Rybką” Teresy Działoszewskiej, wieloletniej burmistrz Ińska za jej twórczy wkład w rozwój Ińskiego Lata.  

Tegoroczną  edycję otworzył natomiast premierowy seans „Doliny Bogów”- najnowszego filmu Lecha Majewskiego, reżysera, scenarzysty i producenta filmowego a także poety, prozaika, malarza oraz reżysera teatralnego i operowego, a więc Człowieka Renesansu przełomu XX i XXI wieku. Światowej klasy i sławy reżyser, któremu klimat Ińska mocno przypadł do gustu, był także gościem pierwszego dnia festiwalu.  „Valley of Gods” Lecha Majewskiego w znakomitej obsadzie z Johnem Malkovichem i Joshem Hartnettem, to mistyczna opowieść o dynamicznej, pełnej efektów specjalnych fabule, gdzie krzyżuje się kilka  narracyjnych wątków. Napięcie wzmaga historia komercyjnego wykorzystania mitycznej Doliny Indian Navajo, gdzie spokój ich przodków zamierza zakłócić  firma miliardera poszukująca złóż uranu. Ów najbogatszy człowiek globu- rzecz jasna w znakomitej kreacji Malkovicha- sam zmaga się z osobistą tragedią. Mamy też pisarza, dotkniętego po rozstaniu z żoną twórczym kryzysem…

Filmowa opowieść o bogach ukrytych w górach, oparta na motywach legendy plemienia Navajo, ze spodziewanym rozmachem zainaugurowała festiwal Ińskiego Lata. Jego uczestników czeka równie bogaty repertuar, na który złoży się najnowsze kino polskie. Niesyci wrażeń po „Dolinie Bogów” mogą także uczestniczyć w Przeglądzie Filmów Lecha Majewskiego, oraz obejrzeć Dokumenty Świata. W programie przewidziano też roczne podsumowanie najciekawszych obrazów, połączone z pokazami przedpremierowymi.

Nad klimatycznym brzegiem jeziora Ińsko kinomani mają więc okazję uczestniczyć w prawdziwej, miejscami wyrafinowanej uczcie. Czekają ich także Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia z aktorami oraz reżyserami, którzy potwierdzili swoją obecność w Ińsku. Jest zatem okazja, by do niedzieli 16.  sierpnia doświadczyć magii kina w najlepszym wydaniu, zapominając  o codzienności stanu epidemii- choćby w trakcie plenerowego seansu.